Ledwo zaczęłam pisać bloga, a już mam zaległości. Muszę wejść w ten rytm i przyzwyczaić się, że wieczorem dodaję wpis.
Ostatnie dni były bez zarzutu jeśli chodzi o bilanse. Jeśli chodzi o ćwiczenia, to daję czadu.
Codziennie wyszukuję sobie inny zestaw ćwiczeń, żeby popróbować różnych rzeczy. Póki co zumba i Mel B. spodobały mi się najbardziej. A joga jakoś za mało dynamiczna jak dla mnie. Trochę się nudziłam.
Teraz idę pozapraszać Was na mojego bloga, żeby już dłużej nie przeciągać tego początkowego etapu pisania dla nikogo :)
Jejku, ledwo weszłam na bloga, to już wstąpiła we mnie taka pozytywna energia i radość, że zaraz poczytam, co u Was ^^
Miłego weekendu, Kruszynki :*

Gratuluje że idzie po twojej myśli :) Moją ulubioną aktywnością co jak co to dalej rower, ale może wiosną wezmę się uczyć jeździć na rolkach, przez 19 lat nie podeszłam ani razu a teraz mi się zachciało :D Powodzenia w dalszych sukcesach słoneczko <3
OdpowiedzUsuńJak tak uwielbiam tą motywację na początku? Aż mi dodaje sił!
OdpowiedzUsuńOdpowiedziałam na twój ostatni komentarz o tutaj: https://okruszkiwposcieli.wordpress.com/2018/11/09/312/#comments
Będziesz dodawać bilanse?
~Mirabelle
Osobiście najbardziej kocham jazdę na wrotkach. Jak ich nie kochać? ♥
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, żeby motywacja się u Ciebie utrzymała. c:
trzymaj się! ♥
Ja uwielbiam mel b pośladki,turbo spalanie
OdpowiedzUsuńJeśli chcesz sie wzajemnie wspierać zostaw po sobie slad na blogu
https://w-oblokach-marzen.blogspot.com/